NA DOLE WAŻNA NOTATKA. PRZECZYTAJ !!!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z Tristanem przyjaźnimy się od małego, niektórzy mówią że od piaskownicy, ale pomińmy to.
Teraz jest w 3 miesięcznej trasie a ja tak tęskniłam. Mieszkamy razem w mieszkaniu które razem kupiliśmy, bo jako 5 latki postanowiliśmy że nic nas nie rozdzieli i dlatego tak teraz jest, ale utrzymujemy ze sobą kontakt przez Skypa i rozmowy telefoniczne. Mi to osobiście nie wystarcza. Chcę się do niego przytulic, wtulić w jego ramiona i chcę żeby mnie pocieszył, ale jego nie ma. Czasami przyłapywałam się osobiście na myśleniu o nim jako ktoś więcej niż o przyjacielu, ale wiem że to nigdy nie nastąpi, bo kto taki jak on może mnie kochać. Ma wracać za 2 miesiące a ja już bez niego nie wytrzymuje. Nasze mamy się zaprzyjaźniły na placu zabaw w parku i właśnie tam poznałam Tristana. Tak zaczęła się nasza przyjaźń. To wyglądało mniej więcej tak że widywaliśmy się codziennie, spędzaliśmy ze sobą prawie większość czasu w szkole i po niej. To doprowadziło do tego że jak miałam 15 lat moja mama chciała się przeprowadzić do innego miasta, bo uważała że powinnam się nie ograniczać do jednej osoby, którą był Tristan. Tak Tristan był moim jedynym przyjacielem w okresie 10-15 lat, ale postawiłam się mamie i Tristan przyszedł mi z pomocą i tak nadal mieszkamy w tym samym miasteczku. Uśmiechnęłam na na wspomnienie tych starych, dobrych czasów.Teraz mamy 19 lat i musimy sobie radzić sami. Moje rozmyślania przerwał dzwonek telefonu.
[T.I]: halo?
T: hej śliczna !
[T.I]: Tris to ty ? Kochałam gdy mówił do mnie w ten sposób.
T: tak to ja. Dzwonię w jednej sprawie. Mogłabyś przyjść do naszego parku, tam gdzie się poznaliśmy?
[T.I]: no jasne. Nie ma sprawy
T: cieszę się. Przyjdź na 15. Ok?
[T.I]: Ok. To na razie.
T: papa. Całuski. Rozłączył się.
Zdezorientowana tą rozmową poszłam się wyszykować bo przecież 15 już za godzinę.
Kilka pytań które mi dawało spokoju to Przecież on jest w trasie! On tam będzie? Co on chce zrobić?
Ubrałam się w beżowe rurki i przewiewną bluzkę i pod kolor rurek apaszkę i wyszłam z domu.
Szłam powoli ze spuszczoną głową i rozmyślałam co mnie czeka w tym parku.
Nim się obejrzałam byłam miejscu i jeszcze zostało mi do przejścia tylko kilka metrów.
Zobaczyłam że obok miejsca spotkania ktoś stoi i po kilku sekundach doszło do mnie kto tak naprawdę tam stoi. Tristan.
Zaczęłam biec w jego stronę i oczywiście serce waliło mi z 1.000.000 uderzeń na minutę ;)
Po kilku metrach Tris mnie zauważył i otworzył ramiona, a za chwilę ja znalazłam się w nich.
Obejmował mnie mocno, a ja jego i tkwiliśmy w tym uścisku z dobre kilka minut.
-tęskniłem. Tak bardzo że sobie tego nie wyobrażasz. Powiedział w moje włosy.
-ja też. Czasami myślałam że to już nigdy nie nastąpi.
-to? To znaczy co ?
-to że nigdy nie będę mogła się tobie wyżalić i przytulić w trudnych chwilach. Po prostu jesteś potrzebny tu i teraz. Uśmiechnęłam się w jego kierunku, a po chwili na jego twarzy zagościł wielki uśmiech.
-za to ja nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Za pleców wyjął wielki bukiet czerwonych róż. Moich ulubionych.
-dla mnie zbyt wiele znaczysz żebym opuszczał ciebie na tak długo. Mam coś ci ważnego do powiedzenia. Może to przyjmiesz, może nie. Powiem jedno KOCHAM CIĘ.
-ja też cię kocham i dziękuję za ten piękny bukiet.
-piękne kwiaty dla pięknej dziewczyny.
W tym momencie przybliżył swoją twarz do mojej i nasze wargi się zetknęły w pełnym miłości pocałunku.
-chodź wracamy, bo robi się późno.
-tak wracajmy.
Jak wracaliśmy po czułam że ktoś za nami idzie.
-Tris powiedz ty to wszystko zrobiłeś dla mnie sam?
Speszony Tris to słodki Tris.
-chłopaki mi trochę pomogli
-ok. Chłopaki wychodźcie zza krzaków. Krzyknęłam do nich.
-nasz plan nie wypalił panowie.Powiedział James.
Wygramolili się z krzaków i podeszli do nas.
-Witam zakochańców. Powiedział Brad i podszedł do mnie i przytulił mnie, a potem do tego przytulasa doszła reszta i wyszedł z tego "BIG HUG" !
Następnie w piątkę wróciliśmy do mojego domu i tam spędziliśmy wspaniały czas.
Gdyby mi ktoś powiedział że to się tak skończy to bym go wyśmiała, ale jednak marzenia się spełniają.
*********************************************************************************
Oto jest Imagin. Pisałam go na szybko żeby coś dodać.
Mam dla was dobrą nowinę. POWRACAM NA BLOGA, tylko obowiązują zasady:
2 komentarze = next
czytasz = komentujesz
Jeśli zasada 2 komentarzy będzie utrzymywana obiecuje że będę wstawiała Imaginy regularnie.
Jak spodobał wam się ten Imagin ? / Bradi

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz