******
Tego co zrobił nie spodziewałabym się po nim. Uderzył mnie !
Upadłam na podłogę. Policzek cholernie piekł. Dobrze że przy szafkach nikogo nie było.
Chciał zadać jeszcze jeden cios ale ktoś go powstrzymał. Był to Connor. Wtuliłam się w niego i płakałam.
-masz ją zostawić rozumiesz. Czy nie słyszałeś że dziewczyn się nie biję ?
-jeszcze się policzymy Ball zobaczysz ! Powiedział Justin i odszedł.
-chodź stąd. Nie będziemy tak stać.
-dziękuję Connor gdyby nie ty to byłoby po mnie. Chociaż mi się należało.
- nie dziękuj. Słuchaj wiem że z twoim chłopakiem jest coś nie tak. Raz się przytulacie a potem on cię uderza. O co w tym chodzi !
-nie mogę teraz ci tego powiedzieć. Posmutniałam
-spokojnie nie smutaj. Po lekcjach pójdziemy do mnie i wszystko mi powiesz.
-dobrze. Uśmiechnęłam się.
-to czekaj na mnie pod szkołą po lekcjach.
-ok. Przytuliłam się do niego, a on odwzajemnił uścisk.
Poszłam pod salę następnej lekcji i już do reszty paczki się nie odzywałam.
*****
Po lekcjach siedziałam na schodach przed szkołą i rozmyślałam jak to się teraz wszystko potoczy czy znowu będę wyśmiewana czy uda mi się uchronić lub zmienić reputację. Nagle ktoś mnie szturchną.
-hej idziesz ? Rozpoznam wszędzie ten głos to Connor. Na twarzy od razu zagościł mi uśmiech :)
-idę
Całą drogę szliśmy w ciszy co wcale mi nie przeszkadzało bo myślałam jak mu to wytłumaczyć.
Po 20 min drogi zatrzymaliśmy się przed małym domkiem
-nie mogę teraz ci tego powiedzieć. Posmutniałam
-spokojnie nie smutaj. Po lekcjach pójdziemy do mnie i wszystko mi powiesz.
-dobrze. Uśmiechnęłam się.
-to czekaj na mnie pod szkołą po lekcjach.
-ok. Przytuliłam się do niego, a on odwzajemnił uścisk.
Poszłam pod salę następnej lekcji i już do reszty paczki się nie odzywałam.
*****
Po lekcjach siedziałam na schodach przed szkołą i rozmyślałam jak to się teraz wszystko potoczy czy znowu będę wyśmiewana czy uda mi się uchronić lub zmienić reputację. Nagle ktoś mnie szturchną.
-hej idziesz ? Rozpoznam wszędzie ten głos to Connor. Na twarzy od razu zagościł mi uśmiech :)
-idę
Całą drogę szliśmy w ciszy co wcale mi nie przeszkadzało bo myślałam jak mu to wytłumaczyć.
Po 20 min drogi zatrzymaliśmy się przed małym domkiem
-jesteśmy na miejscu.
-ładny masz dom
-dzięki
Weszliśmy do środka. Zdjęłam buty i usiadłam na kanapie w salonie. Connor doszedł chwilę po mnie.
-opowiesz co się stało ?
-tak to było ma początku rozpoczęcia szkoły ...
******
-jejku dużo się wydarzyło !
-no a przez nich nie mam przyjaciół ani chłopaka !
-co postanowisz ?
-odejdę ze szkolnej elity i będę mieć prawdziwego przyjaciela i nawet jeśli będą się wyśmiewać oleje to !
-bardzo dobra decyzja. Kto będzie tym przyjacielem ?
-no taki chłopak bardzo przystojny z grzywką na bok i bransoletkami na rękach.
- Domyślam się tylko że ... muszę co coś wyznać i nie wiem czy mnie nie odrzucisz?
-spokojnie mi możesz wszystko powiedzieć
-ale nie wiem może lepiej nie ?
-jej no dawaj mów. Wal prosto z mostu.
-dobrze więc spodobałaś mi się. Jak przekroczyłem próg klasy od razu zobaczyłem ciebie i pomyślałem że nie będziesz mi obojętna? Gdy zobaczyłem co robi z tobą Justin musiałem do was podejść sumienie mi kazało i teraz jak się tak świetnie dogadujemy. Ten twój uśmiech, oczy i charakter.
-jejku Connor nie wiedziałam ale dziękuję. Czułam że się rumienię.
-i ślicznie wyglądasz jak się rumienisz. Wiem pewnie powiesz że to nie ma sensu i mnie znienawidzisz.
-powiedzmy że ty mi też się spodobałeś.
-tak serio nie odrzucisz mnie ?
-niby za co ?
-za to że cię kocham ?
-nie nigdy.
Przybliżyłam swoją twarz do jego i złączyliśmy usta w namiętnym pocałunku.
-kocham cię
-ja ciebie też
Kochani niedługo wyjeżdżam na obóz od 12 -28 sierpnia i mnie nie będzie. Z tego powodu imaginy nie będą dodawane :( Jak przyjadę to nadrobię zaległości. Oczywiście dodam jeszcze ze 2,3 imaginy do wyjazdu.
Życzę nadal udanych wakacji :D \ Bradi







