czwartek, 17 lipca 2014

Brad

Siedziałam w salonie i oglądałam nudne programy w telewizji.
Mój chłopak Brad jest w trasie 2 miesiące. Za miesiąc ma wrócić. Już nie mogę się doczekać, ale z drugiej strony to trochę długo.Nagle zaczął mi dzwonić telefon. Odebrałam.
-cześć skarbie. Jak tam ??
-hej Brad. W porządku. Nudno bez ciebie i chłopców w domu.
-wiem niedługo przyjedziemy.
-no ale za miesiąc.
-zobaczysz zobaczymy się szybciej niż myślisz. Trochę mnie jego odpowiedź zdziwiła ale nie miałam czasu myśleć nad tym bo przerwał mi jego głos :
-ja muszę kończyć bo mamy próbę. Pa całusy.
-cześć.
Rozłączyłam się i pomyślałam że może wyjść na spacer bo taka ładna pogada.
Ubrałam płaszczyk i wyszłam na dwór zabrałam ze sobą ulubioną książkę.
Usiadłam na ławce i zaczęłam czytać gdy nagle telefon dzwoni.
Nie można mieć chwili spokoju.
-Halo?
-witaj [T.I] tu Connor, Brad kazał przekazać jedną ważną informację
-hej.
-mogłabyś założyć jakąś śliczną sukienkę i czekać w parku
-ale po co jeśli jesteście w trasie ??
-to podobno jakaś niespodzianka
-aha ok to po prostu super. Cześć. Rozłączyłam się i byłam w tym momencie wkurzona. Co to za żarty??
Poszłam do domu i przebrałam się w to:
Następnie udałam się do parku i usiadłam na ławce w wyznaczonym miejscu i czekałam. Po 5 minutach przyjechała limuzyna.
-Pani [T.I] [T.N]??
-Tak a co ???
-Proszę wsiąść.
Wsiadłam i wszystko coraz bardziej wydawało się podejrzane. Ten telefon Brada i Connora potem ta sukienka a teraz ta limuzyna. O co w tym chodzi ???
Szofer się zatrzymał i otworzył mi drzwi. Wysiadłam i to co zobaczyłam przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania. Brad był ubrany w garnitur. Stał kilka metrów ode mnie i byliśmy w najlepszej restauracji w Londynie.
-witaj kochanie. Powiedział.
Podbiegłam do niego i pocałowałam.
-tak bardzo tęskniłam.
-ja też. Chodź
Zaprowadził nas do stolika przy dużym oknie gdzie widok rozciągał się na cały nocny Londyn.
Usiedliśmy i zaczęliśmy spożywać posiłek
Po posiłku Brad wstał i zaczął swój monolog :
-[T.I] ja wiem że jesteśmy  młodzi mamy po 19 lat i  znamy się dość długo bo 2 lata już będzie. Może czasami mieliśmy kłótnie lub sprzeczki ale zawsze się godziliśmy bo prawdziwa miłość przetrwa wszystko prawda ??
Dlatego się ciebie chcę spytać czy mnie uszczęśliwisz i zostaniesz panią Simpson ??
W oczach miałam łzy :
-oczywiście że tak.
Brad przybliżył się do mnie i złączyliśmy swoje usta w pełnym miłości pocałunku.
Do domu wróciliśmy jako para narzeczonych.
***
Jak pierwszy Imagin ????
Napiszcie w komentarzu bo chce wiedzieć jak mi wyszło /Bradi


2 komentarze:

  1. Super ^^
    Spodobał mi się twój Imagin i czekam na nexta ;***
    xxx
    http://love-stories-sucks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń